środa, 13 marca 2013

High Five! - Moje ulubione filmy

High Five! - Moje ulubione filmy

HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp...


Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami.
Adres na który możecie zgłaszać swój udział: http://recenzjum.blogspot.com/2013/02/high-five-moje-ulubione-filmy.html?spref=fb
 
 
 
Dlaczego tylko pięć filmów?! :(
Wiem, wiem...O to chodzi w tej akcji, ale przez to mam teraz problem z wyborem :)
Nominację czas zacząć! :D
Oscary powędrują do:
 

Bezapelacyjnie pierwsze miejsce na mojej liście! "Milczenie owiec" jest dla mnie filmem kultowym i oglądałam go z milion razy :). Ostatnio nawet w TV leciał. Jeśli chodzi o seryjnych morderców, to nie ma dla mnie lepszego i bardziej wyrafinowanego niż Hannibal Lecter. W rolę psychopaty wcielił się niezastąpiony Anthony Hopkins, który stworzył postać tak barwną i niejednoznaczną, że po prostu brak mi słów by opisać jego talent :). Fabuły nie będę opisywać, bo przecież każdy zainteresowany może wejść na Filmweb i przeczytać o czym jest ten film ;)







Miejsce drugie należy do japońskiego filmu o nazwie "Tokyo Boy".
Piękny, smutny i nostalgiczny obraz traktujący o przyjaźni, miłości i osamotnieniu....Podczas oglądania ryczałam jak bóbr i nie mogłam się uspokoić :D
Byłam zszokowana gdy odkryłam...to co odkryłam :P i powiem szczerze, że szczenę zbierałam z podłogi w pewnym kulminacyjnym momencie :)
Typowo japońskie kino...akcja powolutku sunie do przodu, jest magia i dlatego uwielbiam azjatyckie filmy! Mają coś czego brakuje amerykańskim produkcjom...






Kolejny wyciskacz łez :D
Łooo matko,za każdym razem jak oglądam "Waleczne serce", to przynajmniej jakieś trzy razy podczas seansu wpadam w histerię i krzyczę na całą parę "Freedoooooom" :D
Film jest WSPANIAŁY i niesamowicie emocjonujący.
Aż się łezka w oku kręci :)







Lubię tego aktora. Oglądam każdy film z jego udziałem i uważam, że z roku na rok jest coraz lepszy w tym co robi. "Wyspa tajemnic" jest niepokojącym thrillerem z domieszką dramatu. Leo DiCaprio fenomenalnie odegrał rolę detektywa poszukującego zaginionej pacjentki zakładu psychiatrycznego. Finał tej historii jest nie do zdarcia i wywołał we mnie niesamowite emocje :)
Polecam! Jeśli ktoś nie oglądał to musi to nadrobić :)









Czas na ostatnie miejsce w tym rankingu.
Film nosi tytuł "Miłość Larsa" i jest to słodko-gorzki dramat o losach samotnego mężczyzny, poszukującego miłości w tym pokręconym świecie. Jego partnerką zostaje...gumowa lalka.
Ryan Gosling zazwyczaj dobiera sobie dziwne role, ale za to go właśnie uwielbiam :) Przy okazji jest niezłym ciachem, ale ciiii :D
Film jest godny uwagii, chociażby ze względu na nieprawdopodobną fabułę, bo żeby tak z gumową lalką? :)
Jak dla mnie jest to zdecydowanie ambitne i trudne w odbiorze kino.






To już koniec, moi mili :) Oglądaliście te filmy? Co o nich sądzicie?
Serdecznie pozdrawiam i życzę wam mile spędzonej nocy :)


 
 
 

27 komentarzy:

  1. Czy jeżeli z Braveheart'a najbardziej kojarzy mi się scena z wypinaniem tyłków na wroga, to znaczy, że coś ze mną nie tak? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha. Widocznie nie tylko z tobą jest coś nie tak.

      Usuń
    2. Hahaha te gołe dupska też mi utkwiły w pamięci, więc nie tylko z wami jest coś nie tak! :D

      Usuń
  2. Rany, żadnego z tych filmów nie widziałam;> Muszę nadrobić zaległości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnego?! Nawet "Walecznego serca"? :D Najbardziej polecam "Milczenie owiec" i "Tajemniczą wyspę" :)

      Usuń
  3. Nie widziałem Tokyo Boy. Jeżeli chodzi o pozostałe to trzeba przyznać, że mają coś w sobie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki :) Skoro nie oglądałeś Tokyo Boy to bardzo Ci polecam ten film :) (no chyba że nie przepadasz za dramatami :))

      Usuń
  4. Ja bym chyba nie umiała wybrać pięciu filmów :) "Milczenie owiec" to oczywista sprawa, Hopkins jest nie do podrobienia, "Wyspa tajemnic" była świetna, lubię filmy w tym stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był ciężki wybór :) Ja również uwielbiam filmy w tym stylu, więc jeśli oglądałaś jakieś zajebiste, to sypnij tytułami, bo ostatnio trafiam na same gnioty :D

      Usuń
    2. Hmm... nic mi się w tej chwili nie kojarzy. Chociaż jak dobrze pamiętam, to w "Obłędzie" też był motyw szpitala psychiatrycznego, ale "Wyspę tajemnic" oceniam lepiej.

      Usuń
  5. Też bym nie umiała wybrać tylko 5, prędzej... 20 :) Ale wszystkie filmy z Twojej listy miałam przyjemność obejrzeć, "Larsa" nie umieściłabym w mojej liście, niezły film, ale cóż - dałabym inny tytuł z Goslingiem :) "Milczenie owiec" bezdyskusyjnie, "Braveheart" - jasne, "Tokyo boy" nie pamiętam, o czym to było, może nawet nie widziałam - tylko zwiastun? A "Wyspa tajemnic" mega, aż mam ochotę na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam dopisać drobnym druczkiem z 10 kolejnych tytułów, ale stwierdziłam, że tak nie wypada :D. A który film z Goslingiem byś wybrała? Ja miałam dylemat pomiędzy Larsem, "Zostań" i "Blue Valentine" :).

      Usuń
    2. Przede wszystkim "Fanatyk", ale i "Słaby punkt", "Zostań" czy "Śmiertelna wyliczanka" ;) "Blue Valentine" obejrzałam tylko do połowy, zmęczył mnie. "Zostan" było mega dobre, długo rozkminiałam, o co chodzi :) Ale "Słaby punkt" ze względu na genialną intrygę i motyw zbrodni doskonałej (a także Hopkinsa) to mój #2, zaś "Fanatyk" - wtedy zauroczyłam się Goslingiem :) "Pamiętnik" też niezły, do płaczu i na babski wieczór :)

      Usuń
  6. pozycja 3 cudna i wzruszająca - pamiętam jak oglądałam ją pierwszy raz jako podlotek :) pozycja 1 ciekawe, aczkolwiek męczący psychicznie film jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się popłakałaś podczas oglądania Braveheart? :)
      Pozycja 1 mnie nie zmęczyła psychicznie, ale ja ogólnie jestem lekko szurnięta, więc może to dlatego...
      :D

      Usuń
  7. Z twojej listy to oglądałam tylko 'Milczenie owiec' jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Polecam również "Wyspę Tajemnic" :)

      Usuń
  8. Nie widziałam jeszcze tych filmów :) Czas nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z powyższych filmów oglądałam tylko "Wyspę tajemnic" :) Faktycznie fenomenalny film :) Czytałaś może książkę na podstawie której go nakręcono ? :) Kiedyś widziałam podobny - "Dom szaleńców" czy coś takiego- fabuła strasznie przypominała "Wyspę tajemnic", podobał mi się i również był ciekawy, ale nie dorównał ekranizacji z Leonardem :3 pozdrawiam serdecznie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam książki...Jeszcze lepiej, ja się dopiero teraz dowiedziałam, że taka powieść istnieje! :D
      "Dom szaleńców" już sobie dopisuję do listy filmów, które muszę obejrzeć :)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  10. Nic nie oglądałem, ale pamiętam (chyba z reklamy na Polsacie ;p) umazany niebieski ryj Braveheart'a :D. Mów mi kinomaniak... który widział tylko "Marsjanie atakują" :P.

    Również Ci życzę miłej i spokojnej nocy :*!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Melon :D Ty mi zawsze łamiesz nadgarstki jak czytam Twoje komentarze :D. "Braveheart" leciał na Polsacie chyba z 20 razy, ale nieeee...Ty widziałeś tylko reklamę :D Umarłaaam...Musisz obejrzeć Wyspę tajemnic! Jestem ciekawa jak odbierzesz ten film! :)
      (to nie jest rozkaz, ale MUSISZ to zrobić ;))
      Pozdrawiam :*

      Usuń
    2. Łamię nadgarstki?! Wytłumacz skromnemu idiocie, bo nie wie o co w tym chodzi ;D.

      Usuń
  11. Nie widziałam żadnego z tych filmów. Chyba muszę to nadrobić. Z chęcią obejrzę twoich ulubieńców :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Milczenie Owiec, Wyspę Tajemnic i Larsa widziałem. Bardzo dobre filmy, może nie moje ulubione (sam nie wiem czy w ogóle mam takie...pewnie by się kilka znalazło), ale naprawdę zapadające w pamięć :)

    OdpowiedzUsuń

  13. Z twojej listy "Milczenie owiec" jest dla mnie the best:) Dodałabym tutaj więcej innych filmów, ale wiem zasady brzmią tylko 5.
    A szkoda!

    OdpowiedzUsuń